Pismo Związku Polaków na Łotwie

TADEUSZ ZUBIŃSKI

Rok tradycyjny w krajach bałtyckich

Kwiecień

Po litewsku, ten pierwszy pełny wiosenny miesiąc, nosi drugą ptasią nazwę balandis, czyli gołąb, gdyż w tym miesiącu gołębie zaczynają gruchać i rozpoczynają się ptasie zaloty (i nie tylko ptasie). Po łotewsku, w spadku po Niemcach, jest to aprīlis, a w wersji ludowej sulu mēnesis – miesiąc soku, od soków, jakie wypuszczają brzozy i klony. Wówczas też pojawiają się pierwsze grzyby i Łotysze świętują dwa swoje ludowe święta – Ūsiņa diena i Tipśa diena.

Ūsiņa diena – to dzień króla koni, inaczej Jurģi – Dzień Świętego Jerzego – 23 kwietnia. Dzień świętego, który przynosi liście drzewom i zieloną trawę łąkom. Ten dzień był też ważny z punktu widzenia gospodarskich obrachunków, gdyż był tradycyjnym dniem zawierania umów pomiędzy gospodarzami a parobkami. Wspomniany Ūsiņš – jako bożek koni – opiekował się także pszczołami, krowami i to on przynosił liście drzewom. Ūsiņi były świętem ruchomym pośrodku okresu pomiędzy Wielkanocą a Świętym Janem. Natomiast Tipša diena jest półświętem agrarnym odbywającym się 15 kwietnia, gdyż w tym dniu łotewscy chłopi rozpoczynali oranie pól. W okresie pomiędzy Wielkanocą a św. Janem – letnim przesileniem – chłopi łotewscy z zapałem oddawali się intensywnemu huśtaniu – gdy udało się wysoko rozhuśtać, odczytywali to jako zapowiedź wysokości lnu, który urośnie w tym roku.

Z sokiem brzozy i klonu, czyli oskoły, jest związana ludowa litewska nazwa tego miesiąca – sultekis, co znaczy dosłownie cieczenie oskoły, gdyż wtedy chłopi nacinają korę brzozy lub klonu i popuszczają sok czyli oskołę. Oskołę spożywa się bezpośrednio albo używa jako składnika wielu potraw. W Łatgalii kwiecień nosi nazwę apriļs. Łotysze, Polacy i Litwini na święta Wielkanocne krasili jajka, wymieniali się nimi z bliskimi i sąsiadami, składając sobie życzenia. Litewski obrzęd przygotowywania pisanek nosi nazwę kepėsis. Litewskie dzieci pod czułą pieczą matki też kraszą jajka, przy czym poszczególne kolory mają swoją symbolikę, np. czarna barwa symbolizuje ojczystą ziemię, zielona, żółta i rdzawa – to kolory poszczególnych faz dojrzewania zbóż, barwa czerwona odnosi się do ojczyzny, itd.

Bardzo ciekawą zabawą jest toczenie jaj: kiaušinių ridinėjimas, w której biorą udział mężczyźni i chłopcy. U Estończyków jedną z nazw Wielkanocy są Święta Jajeczne – Munapühad; tradycyjnie na wsi estońskiej barwi się jajka, gotując je wraz z liśćmi brzozowymi i cebulą. Podczas tych świat młodzież, głównie męska, zabawiała się huśtaniem na desce parami, co łączy się z ogólną zabawą i jest formą rywalizacji, kto wyżej podskoczy. Nazwa kwietnia u Estończyków – apriil i jürikuu, czyli miesiąc Jerzego, też nawiązuje do dnia świętego Jerzego, który to jest przyjmowany jako pierwszy dzień wypasu bydła pod gołym niebem, rozpoczyna tym samym sezon pasterski.

Co więcej dzień świętego Jerzego przyjmowany był jako data magiczna, na przykład Estończycy wierzyli, że żmija zabita przed 23 kwietnia jest "pełna mocy" i wyrabiali z niej różne medykamenty jak również i kosmetyki. Dzień 14 kwietnia w roku agrarnym estońskich chłopów to dzień pługa albo orki – künnipäev, gdyż tego dnia po raz pierwszy w danym roku pług przeorze wyposzczoną glebę. Z kolei liwscy rybacy w Wielki Czwartek potajemnie w lesie nad mrowiskiem okadzali rybackie sieci – podobnie jak łotewscy wierzyli, że te wykonane w Wielki Czwartek są wyjątkowo łowne. Tak samo estońscy rybacy. Liwowie wierzyli, że jeśli jakaś robota się udaje nadzwyczajnie podczas Świąt Wielkanocnych, a szczególnie gdy sieci lekko się dają wciągać, to znaczy, że diabeł dopomaga rybakom. W samą Wielkanoc liwskie gospodynie szykowały poczęstunek dla Matki Morza złożony z białego chleba, napitków alkoholowych i cukru. Ten rytualny pogański poczęstunek wynosiły na plażę bardzo wczesnym porankiem, zanim obudzą się ptaki, dziewczyny i chłopcy. Kwiecień fiński nosi nazwę huhtikuu. U Niemców kwiecień będzie April, a swojsko po domowemu, uroczyście – Ostermond – miesiąc wielkanocny.

Maj

U Litwinów to gegužė – kukułka. Wiadomo, gdy kukułka zakuka, to już prawie lato i młodzi zaczynają się mieć ku sobie. U Białorusinów maj, tak jak u Polaków, od majenia domostw świeżą zielenią, lub maika – słupa obrzędowego, zaś u Ukraińców to trawień od pięknie soczystej zielonej trawy, a po czesku – przewrotnie kwieteń. Ważną datą dla litewskiej kultury i przetrwania języka litewskiego jest data 7 maja – Dzień Odzyskania Prasy, Języka i Książki – Spaudos atgavimo, kalbos ir knygos diena – która nawiązuje do 7 maja 1904 roku, kiedy to władze carskie zniosły obowiązujący od 1865 zakaz wszelkich druków i publikacji litewskich w alfabecie łacińskim. Zaś 24 maja obchodzony jest na Litwie jako Dzień Litewskiego Partyzanta – Leśnego Brata. U Łotyszy to miłosny miesiąc maijs lub lapu mēnesis – miesiąc liści – bo liście już okrywają krzewy i drzewa. Druga ludowa łotewska nazwa tego miesiąca jest bardziej praktyczna – sējas mēnesis – miesiąc siewu, natomiast nazwa łatgalska to majs.

Kiedy zakwitają wiśniowe drzewa w sadzie, wtedy nadchodzi czas na wysiew lnu – powiadają na wsi estońskiej. Prawosławni Setu w Estonii za dzień rozpoczęcia siewu żyta przyjmowali dzień świętego Mikołaja – 9 maja. Właśnie dzień majowego świętego Mikołaja był bardzo ważny dla Liwów a wiązał się z bocianem. Otóż gdy Liw zobaczył tego dnia pierwszego bociana poruszającego się po ziemi – znaczyło to, że morze tego roku pochłonie wiele ofiar pośród rybaków, odwrotnie, gdy spostrzegł bociana (dla Liwów dosłownie świętego ptaka) na drzewie albo w gnieździe – oznaczało to, że dany rok będzie rokiem bezpiecznym. Wcześniej nieco Estowie przyjmowali za właściwą datę wysiewu roślin strączkowych, takich jak: groch, fasola, bób, dzień 1 maja, dzień Walgurgi – volbripäev. Finowie zaś na maj powiadają toukokuu. Niemcy na maj mówią ogólnie po paneuropejsku Mai, zachowali jednak dla siebie również wdzięczną nazwę Wonnet, Wonnetmond lub Wonnemonat, co się tłumaczy jako rozkoszny księżyc lub miesiąc.